środa, 23 czerwca 2010

Fiat 126p Abarth `77



Podobnie jak Fiat 500 we Włoszech czy VW Garbus w Niemczech, Fiat 126p staje się powoli autem kultowym w Polsce. Swoją przygodę z Fiatem 126p zacząłem 2 lata temu nabywając oryginalnego maluszka z 1977r w bardzo dobrym stanie. Kolor Corallo Rosso był taki sam jak na zdjęciach szpiegowskich Fiata 126 Abarth. Przeszukałem chyba wszystkie fora samochodowe w Polsce, Belgii, Włoszech szukając śladów tego auta, informacji o danych technicznych i pakietach Abartha. Postanowiłem obudować taki pojazd.

Replika Fiata 126 Abarth powstawała przez prawie 2 lata. Nikt tak naprawdę nie wiedział jak dokładnie wyglądał ani co krył pod tylną klapą. Zbudowanie silnika zleciłem specjalistom w tej dziedzinie, eksperymentowanie w dzisiejszych czasach jest za drogie. Części poszukiwałem we Włoszech, na aukcjach internetowych, oraz wśród osób z forum.
Silnik o pojemności 600 został przygotowany do jazdy po drogach publicznych, w założeniu moc taka jak w oryginalnym 126 Abarth ok. 36km czyli nie jest to maksymalnie wysilona jednostka. Dzięki temu prędkość maluszka wzrosła ze 105 do 130km/h a przyśpieszenie do 100km/h zajmuje ok.16s. Dzisiaj takie osiągi ma większość aut dostawczych ale w tamtych czasach tak szybki Fiat 126 robił wrażenie. Oczywiście można pokusić się o budowę 55km silnika  z osiągami na poziomie 10s – 100km/h ale taki ma bardzo krótką żywotność.
Jeżeli ktoś z Was chciałby budować własnego 126 w wersji Abarth do codziennej jazdy to polecam obniżanie głowicy o max. 3mm., montaż strumienicy dolotu, sportowego wydechu, dopracowanie kanałów dolotowych i wylotowych, wyważenie wału,  przerobienie seryjnego gaźnika oraz pokrywy wentylatora, odleżenie koła zamachowego. Wszystkie informacje  jak to zrobić znajdziecie w Internecie lub możecie zlecić firmie zajmującym się tuningiem silników. Niestety wtedy koszty znaczne wzrastają.
Jak wiadomo Abarth zasłynął z budowy tłumików poprawiających osiągi i dźwięk seryjnych aut. Ja długo szukałem sportowego wydechu, który nadawałby się do jazdy po drogach publicznych i poprawiał osiągi.  Jest on niezwykle ważny zwłaszcza we Fiacie 126p. Niestety nie ma dzisiaj na rynku takiego, okazało się, że poza ładną chromowaną końcówką są seryjne, za ok. 200 PLN nie spodziewajmy się więcej. Zamówiłem więc replikę Abartha. Dodatkowe kilka KM i NM nie cieszą tak jak dźwięk przypominający nie auto a motocykl.

Karoseria została obspawana i odrestaurowana. Dodatkowe poszerzenia 35mm zostały wykonane z żywicy wg. powiększonych zdjęć oryginalnego 126 Abarth oraz opisów. Naklejki zostały dokładnie wymierzone i wiernie odwzorowują oryginał. Wnętrze to kierownica Abarth, obrotomierz Mera Lumel, nakładki Sparco oraz wykonane na zamówienie fotele kubełkowe ze zintegrowanymi zagłówkami.

Historia Fiata 126 Abarth
Od początku. Koniec 1974r. Powstały prawdopodobnie 2 sztuki z odmiennymi pakietami Abartha:
1 wzmocniona 600 cm3 o mocy ok. 36km – to m. in. splanowana i wypolerowana głowica, gaźnik typu weber 40 lub 45, kolektor ssący, sportowy wałek, wydech itp.
2 jednostka powiększona do 812cm3 która mogła rozwijać nawet 55km zastosowano m.in. inna głowice, wałek rozrządu, wal, nawet blok został przerobiony...
Poza zmodyfikowanym silnikiem sprzęgło i tarcze na przednie kola pochodziły z Fiata 127, montowano 35mm poszerzenia, felgi ze lekkich stopów, lusterko Cromodora...

Co ciekawe firma Abarth chciała uruchomić sprzedaż (lub produkcję kitów) do takich Fiatów 126 Abarth w Polsce. Niestety władze nie podjęły współpracy...

W styczniu 1975r. samochód został testowany przez polskiego dziennikarza w siedzibie Abarth, Corso Marche. Prototyp przedstawiał Dr Oreste Bonaventura dyrektor handlowy Abartha:
 "Dyrektor powiada, żeby cisnąć ile wlezie, silnik wytrzyma każde obroty..."
Inne fragmenty tekstu:
"Trzeba przyznać, że 126 Abarth radzi sobie w ruchu miejskim rewelacyjnie...ma doskonałe przyśpieszenia. Wypadamy na autostradę. Tu już jednak kończy się animusz naszego tygrysa w skórze jagnięcia. To znaczy powyżej setki nie ma błyskotliwych przyspieszeń, ale auto daje się bez trudu rozpędzić do 130-135km/h. Jest to dopiero dolna granica jego możliwości, wyznaczona trwałością wszystkich mechanizmów oraz zużyciem paliwa na poziomie seryjnego samochodu 126" dodaje dyrektor.
"Do zbiornika weszło prawie 4,6l benzyny a licznik mówi, że przejechaliśmy 63km. A więc ok 6,9l na setkę."  Dbanie o niskie spalanie wynikało z kryzysu paliwowego.

"Ten sam ale jakże odmieniony! Ledwie ruszyliśmy, a już kończy się przeszło kilometrowy pas betonu, który firma Abarth użytkuje do spółki z turyńskim aeroklubem. Trzeba hamować, ale hamowanie z szybkości około 130km/h idzie dużo skuteczniej niż w seryjnym wozie. Zawracamy i znów samochód ze zdumiewającą łatwością nabiera szybkości.(...)
Od czasów kiedy Sobiesław Zasada wygrał mistrzostwo Europy, a więc od owych dni, kiedy nasz mistrz pobił wszystkich jadąc na malutkim Steyer Puchu wielkości fiatowskiej pięćsetki - wiadomo nawet bardzo mały samochód nadaje się do bardzo wielkiego sportu. Tankujemy do pełna i jazda na miasto(...)Zgodnie z zapowiedziami konstruktorów, na niższych szybkościach (to jest w ruchu miejskim najważniejsze) ma rzeczywiście doskonałe przyśpieszenia. (...)
Liczba przeróbek i części nieseryjnych jest jednak w tym wariancie dość znaczna i produkcja mogłaby być opłacalna przy większej serii rocznej, np. gdyby ten samochodzik o bardzo dobrych przyśpieszeniach dało się eksportować jako najtańszy, ale już autentycznie sportowy samochód europejski..."

Wykorzystano fragmenty  tekstu  Wojciecha W. Gdowskiego pt. "Za kierownicą Fiata 126 Abarth. Czy podejmiemy w Polsce produkcję popularnych wozów rajdowych".

Niestety, jak to niejeden raz w PRL z dobrego pomysłu na nietuzinkowe auto pozostała tylko legenda...
Fiat 126 Abarth był najprawdopodobniej  testowany w siedzibie OBR SM. Świadczą o tym zdjęcia i opisy dziennikarzy, którzy przyłapali zamaskowanego Abartha na testach.
Rozwinięciem pomysłu na szybkiego malucha był rajdowy Fiat 126p 600R2 grupy 2 ale to już zupełnie inna historia...
Jeżeli kogoś interesują dodatkowe informacje to chętnie odpowiem: maciejdrag@interia.eu

Pozdrawiam
Maciek Drag
692864004
www.fiat126abarth.pl







6 komentarzy:

  1. Widziałem już tego fiacika w "Legendach PRL'u". Świetnie sięprezentuje!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też go widziałem w "Legendach". Panie coś Pan ten samochód zbudował, powiedz no Pan gdzieś Pan te felgi dorwał???

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja również widziałem tego fita w "Legendach PRL'u" i chętnie bym go kupił:) Lub zbudował podobnego

    OdpowiedzUsuń
  4. gdzie moge dostać takie fotele prosze o wiadomość na e-maila przemus-simson@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam
    Foteli nie mozna kupic bo sa robione na zamowienie (baza to Audi S3).
    Felgi mozna zakupic nowe ATS - ok 500 zl/szt lub poszukac we Wloszech Cromodora
    Pozdrawiam
    Maciek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie pytanie, co było trzeba zmienić w tych fotelach aby pasowały? I czy zostało jakiekolwiek miejsce z tyłu

      Usuń